Zielone Świątki, tatarak w kątki

Zielone Świątki to ludowa nazwa kościelnego święta Zesłania Ducha Świętego, obchodzonego pięćdziesiąt dni po Wielkanocy. Na południu kraju święto to nazywano również Sobótkami, a na Podlasiu – Palinockami. Dawniej uroczystość obchodzona była przez trzy dni – w niedzielę, poniedziałek i wtorek, a obowiązywał w tym czasie zakaz ciężkiej pracy. Bardzo bogate są tradycyjne obrzędy związane z tym świętem, wywodzące się najprawdopodobniej jeszcze z czasów przedchrześcijańskich. Ich źródłem były magiczne praktyki mające na celu oczyszczenie ziemi z demonów wodnych, odpowiedzialnych wiosną za wzrost i rozwój roślin, a tym samym spowodowania obfitych plonów.

W tradycyjnej kulturze ludowej Zielone Świątki były przede wszystkim pożegnaniem wiosny i powitaniem lata, a więc były świętem pasterzy i rolników. Powszechnym zwyczajem było w tym czasie wieczorne rozkładanie dużych ognisk, widocznych z dużej odległości. Ogień – stanowiący symbol słońca – uważany był przez naszych przodków za święty, najważniejszy element domu rozumianego szeroko, nie tylko jako mieszkanie, ale i rodzinę, jej bezpieczeństwo i dostatek. Ogień ogrzewał, karmił, wskazywał drogę, a jego magiczne właściwości miały moc ochronną, obejmującą także zasiewy i hodowane zwierzęta. Ażeby wzmocnić jego magiczne wartości, w ogień wrzucano poświęcone zioła. Drugim niezbędnym elementem Zielonych Świątek była zieleń, którą dekorowano wszystko wokół – domy, izby, okna, zagrody, podwórza, a nawet pola i zwierzęta w przekonaniu, że przyczyni się to do pobudzenia wzrostu roślin, obfitości plonów, a także pomyślności i zdrowia ludzi oraz inwentarza.

Wierzono że kto pierwszy w Zielone Świątki wygoni bydło na pastwisko, temu zwierzęta będą się dobrze chowały, a krowy będą dawały obficie mleko przez cały rok. Pastuszkowie z rana splatali z zielonych gałązek wianki lub bukiety i przystrajali nimi bydło. Wieczorem, po spędzeniu bydła do zagród, pasterze otrzymywali od gospodarzy drobne pieniądze, gospodynie zaś częstowały ich pszennymi plackami i pierogami. Wierzono również, że kto pierwszy przypędzi zwierzęta po wypasie do zagrody temu będą się dobrze chowały, a krowy będą mleczne. W niedzielę wieczorem na Mazowszu odbywały się pasterskie uczty i zabawy, połączone z wyzwolinami– obrzędem, podczas którego przyjmowano początkujących opiekunów stada do grona starszych, doświadczonych pasterzy. W innych regionach odbywały się wybory pasterskiego króla i królowej, wołowe lub końskie wesela oraz inne zabawy. Rankiem w pierwszy dzień Zielonych Świątek dziewczęta wiły wianki z gałązek brzozy oraz z polnych kwiatów i dekorowały nimi kapliczki i krzyże przydrożne. W niektórych okolicach rolnicy obchodzili w jednym z dni Zielonych Świątek procesyjnie granice swych pól z uroczystymi śpiewami, niosąc feretrony i chorągwie. Po procesji spędzano w jedno miejsce żywy inwentarz w celu poświęcenia przez księdza.

Tatarak i brzoza na Zielone Świątki
Na Zielone Świątki obowiązkowo majono świeżą zielenią domy, podwórza, zagrody oraz krzyże przydrożne i kapliczki. Najczęściej stosowane były do tego łodygi tataraku i gałęzie brzozy. Zielenią zdobiono domowe ołtarzyki, wkładano za obrazy wiszące na ścianach, wstawiano do flakonów, wtykano przy oknach. Pociętymi na długość ok. 5 cm kawałkami łodyg tataraku wysypywano podłogi w izbach i w sieni oraz ścieżki na podwórzu. Całe łodygi wsuwano w strzechy chałup i innych budynków w zagrodzie oraz w różne szczeliny wewnątrz stodoły, stajni, obory. Wierzono powszechnie, że tatarak wetknięty w dach zabezpiecza budynek przed uderzeniem pioruna. Przy gankach, studniach, furtkach i bramach wjazdowych na podwórza wkopywano całe, niewielkie drzewka brzozowe, a gałązkami majono nawet rogi krów. W niektórych wsiach dodatkowo nogi krów obwiązywano lipowym łykiem, aby zabezpieczyć je w ten sposób od czarów. Tatarakiem i brzozą zdobiono także na czas Zielonych Świątek ołtarze w kościołach, wkładano do wazonów, a pocięte na kawałki łodygi ajeru rozsypywano na posadzce, co napełniało świątynię niezwykłym aromatem.

[singlepic id=273 float=center]

Tatarak nad jeziorem w Skępem. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=274 float=center]

Tatarak nad jeziorem w Skępem. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Tatarak zwano kalmusem, kłączem, ajerem, łabuziem, lepichem, pluszczem, tatarczuchem, tatarskim zielem lub po prostu szuwarem. Najchętniej rośnie na przybrzeżnych płyciznach, w stawach i starorzeczach. Od niepamiętnych czasów stosowany był w medycynie ludowej jako środek poronny, przy leczeniu suchot i w różnych dolegliwościach przewodu pokarmowego. Na bóle żołądka szczególnie skuteczna miała być ta tatarczówka zwana też ajerówka, czyli nalewka na kłączach tej rośliny. W wielu regionach zwyczajowo wypijano kieliszek takiej nalewki rankiem w Wielki Piątek, po umyciu się, co miało chronić przed dolegliwościami żołądka przez cały rok. Według powszechnej opinii ten, kto napił się takiej wódki w Wielki Piątek, miał zdrów przez cały rok, a kto się nie wypił, zostawał pijakiem. Dzieciom chorującym na krzywicę podawano wywar z tataraku w przekonaniu, że wzmacnia on kręgosłup. Przy bólu zębów żuto korzeń w celu usunięcia dolegliwości. Wywar z tataraku był powszechnie używany przez dziewczyny i kobiety do płukania włosów, ponieważ nadawał im puszystość i połysk.

[singlepic id=275 float=center]

Torfowisko z tatarakiem, Północne Mazowsze. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Aromatycznymi liśćmi tataraku przystrajano też ołtarze na Boże Ciało. Zabrane z ołtarza po przejściu procesji, wysuszone i troskliwie przechowywane, nabierały cudownych właściwości leczniczych. Napar z nich był szczególnie skuteczny na opuchlizny i wszelkie bóle, a okadzanie dymem było jednym z najczęściej stosowanych zabiegów zapobiegających zarazie. Wierzono, że balsamiczny zapach tataraku oczyszczał płuca, odstraszał muchy, szkodniki i inne robactwo, chronił przez zmorami i duchami nieczystymi.

Błędne ognie
Nad mokradłami, bagnami i torfowiskami nocami często ukazywały się ponad powierzchnią migotliwe, nieuchwytne niebieskie płomyki. Zdarzały się one również na cmentarzach, przybierając postać niewielkich unoszących się w powietrzu światełek, podobnych z kształtu do płomyka świecy. Mieszkańcy wsi nazywali najczęściej je omentrami, świczkami, świetlikami, ognikami, granicznikami czy błędnymi ogniami. Zawsze budziły one niepokój i kojarzone były ze zjawiskami nadprzyrodzonymi. Zazwyczaj uważane były za dusze ludzi złych, niegodziwych, grzeszników pokutujących po śmierci. Szczególnie często kojarzone były ze zmarłymi oszukańczymi geometrami, niesprawiedliwie odmierzającymi za życia ziemię przy podziałach lub nadziałach, przez co krzywdzili prostych ludzi. Wyobraźnia ludzi podsuwała im przy ognikach widok postaci ubranego na czarno geometry, kroczącego tuż nad powierzchnią z przymiarem używanym do odmierzania ziemi w ręku, przyświecającego sobie latarnią składającą się z zebranych kuliście ogników. Geometrzy wytyczali granice pól przy podziałach majątków, przy uwłaszczeniu, reformach rolnych, nadawaniu ziemi. Mieszkańcy wsi długo, bo jeszcze nawet po II wojnie światowej byli przekonani, że są przy takich okazjach oszukiwani i ograbiani z należnej ziemi. Zapewne częste były przypadki oszukańczych, krzywdzących podziałów, ale głównym źródłem negatywnego postrzegania geometry był ówczesny wielki głód ziemi.

Błędne ogniki utożsamiano również z duszami niegodziwych posiadaczy dużych majątków ziemskich, którzy wyzyskiwali i oszukiwali chłopów oraz ze zmarłymi bez sakramentów, samobójcami i nieochrzczonymi dziećmi. Wierzono, że świetliki są nieprzychylne żyjącym i mogą wywieść wędrowca na manowce, dlatego wystrzegano się przebywania na terenach bagiennych. Kto się zapatrzył na wirujące w powietrzu ogniki, bezwiednie szedł na swoją zgubę prosto w bagna. Częste było również przekonanie, że błędne ognie są światłem z latarni gnomów, krasnoludków i innych strażników, którzy zazdrośnie pilnują ukrytych w ziemi skarbów. Czasami, aczkolwiek rzadko, zdarzały się świetliki przyjazne i pomocne, które wyprowadzały błądzących na prostą drogę.

Przysłowia, powiedzenia i zagadki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *