Szopki krakowskie i nie tylko

Za pomysłodawcę szopek bożonarodzeniowych uważany jest św. Franciszek z Asyżu. To właśnie on, pragnąc przybliżyć prostym ludziom Jezusa, 24 grudnia 1223 roku zorganizował we włoskiej miejscowości Greccio pierwszą na świecie żywą szopkę. Umiejscowiona ona była w naturalnej scenerii skalnej groty, położonej niedaleko znajdującego się tam klasztoru franciszkańskiego. Na sianie złożona była wyrzeźbiona z drewna figurka Dzieciątka, wybrani mieszkańcy wioski przedstawiali postacie Świętej Rodziny, a wokół były żywe zwierzęta – woły i osiołki.

Taka forma przybliżenia misterium narodzin Dzieciątka spodobała się wszystkim, więc w kolejnych latach była powtarzana i doskonalona. Po śmierci Franciszka w 1225 roku zwyczaj był kultywowany – najpierw tylko w Greccio, później w innych klasztorach franciszkańskich rozsianych po całej Europie, a w końcu trafiły do wszystkich kościołów. Do Polski pierwsza szopka trafiła już w pierwszej połowie XIII wieku, poprzez zakony franciszkańskie, które w tym czasie osiedliły się w naszym kraju – najpierw we Wrocławiu, później w Krakowie, a następnie w Kalwarii Zebrzydowskiej i innych miejscowościach. Poszczególne zakony rywalizowały ze sobą w urządzaniu szopki, rozbudowując dekoracje, wprowadzając nowe postacie – pastuszków, Trzech Króli z karawanami, aniołów i inne osoby świeckie, zwiększając liczbę zwierząt i wprawiając w ruch figurki.

Już od XVI weku pojawiły się w Polsce okolicznościowe wędrowne teatrzyki lalkowe lub aktorskie, odgrywające sceny z narodzenia w Betlejem, ale największy ich rozkwit nastąpił w XVIII i XIX wieku. Wiązało się to z wydanym przez władze kościelne w 1736 roku zakazem wystawiania żywych szopek w kościołach, ze względu na zamieszanie, jakie powodowały, a także wprowadzanie zbyt świeckich i rozrywkowych elementów do widowiska. Przenośne szopki wędrowały po wsiach, ulicach miast i miasteczek, a także po poszczególnych domach. Powszechne były dwie formy takich widowisk. W jednej szopka była tłem, któremu towarzyszyło widowisko odgrywane przez noszących ją kolędników. Drugi typ stanowiły szopki z ruchomymi figurkami, animowanymi przez śpiewających lub recytujących stosowne teksty szopkarzy. Tradycja odgrywania jasełek, czyli widowisk ludowych o historii Bożego Narodzenia, zanikła z powodu obowiązujących zakazów w czasie I wojny światowej, a małe nieruchome szopki z postaciami Świętej Rodziny znalazły miejsce pod domowymi choinkami. Zwyczaj ich stawiania stał się popularny zwłaszcza w Małopolsce.

Najsłynniejsza chyba polska ruchoma szopka, pokazywana tradycyjnie od drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia do dnia Matki Boskiej Gromnicznej znajduje się w podziemiach kościoła przy klasztorze zakonu braci mniejszych kapucynów przy ul. Miodowej w Warszawie. Powstała ona w 1948 roku i przedstawia sceny z narodzin Dzieciątka, postacie z Pisma Świętego oraz ważne wydarzenia z dziejów ojczystych. Ruchome postacie przesuwają się przed oczyma oglądających, odsłaniając kolejne karty z przeszłości – od tej najdawniejszej do współczesnej. Co roku wzbogacana jest o nowe, aktualne elementy związane z historią Polski i Kościoła. Rokrocznie szopkę odwiedzają tłumy ludzi, a szczególną atrakcją jest ona dla dzieci.

O szopkach krakowskich

Od lat jednym z najważniejszych wydarzeń krakowskich w okresie adwentu jest konkurs szopek. Są to niepowtarzalne, bogato zdobione, wielopoziomowe i wielowieżowe, smukłe kompozycje nawiązujące do najbardziej charakterystycznych architektonicznych zabytków Krakowa, przenoszące widza jednocześnie w świat baśni i historii. Wykonywane są z lekkich materiałów. Konstrukcje są z cienkich deszczułek, oklejanych tekturą, a następnie barwnymi pozłotkami, celofanem i cynfolią, folią aluminiową, staniolem oraz bibułką. Architektoniczne szopki nawiązują do wież kościoła Mariackiego lub innych starych świątyń, kopuły kaplicy Zygmuntowskiej, wieży ratuszowej, Bramy Floriańskiej, Barbakanu czy Sukiennic. Przez lata całe szopki krakowskie uczyły, bawiły i wzruszały publiczność.

[singlepic id=49 float=center]

Etapy budowy szopki. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=57 float=center]

Szopki krakowskie (2014 r.). Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

W niektórych szopkach umieszczane są statyczne postacie, inne mają zamontowane mechanizmy wprawiające w ruch trębacza na wieży, krakowiaków, górali, ważne postacie historyczne lub bohaterów legend, jak Lajkonik, smok wawelski czy Pan Twardowski. We wszystkich są akcenty patriotyczne – górujący orzeł, biało – czerwone chorągiewki, herby i godła. Centralnie umieszczana jest scena narodzenia ze żłóbkiem, Świętą Rodziną, a czasami także bogato rozbudowanym orszakiem składających pokłon i dary.

[singlepic id=50 float=center]

Wnętrze szopki. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=54 float=center]

Wnętrze szopki. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Tradycja budowania szopek, dekorowania nimi na czas Bożego Narodzenia wnętrz (głównie mieszczańskich) lub odgrywanie na ulicach widowisk z udziałem marionetek wywodzi się z tradycji urządzanych nieruchomych szopek oraz jasełek, wystawianych niegdyś powszechnie w kościołach w czasie świąt Bożego Narodzenia. Pierwsze takie szopki powstawały w połowie XIX wieku. Najpierw tworzyli je cieśle z podkrakowskich wsi, traktując to jako dodatkowe zajęcie i zarobek w trakcie martwego sezony budowlanego. Przez długie lata w okresie świat Bożego Narodzenia na krakowskim rynku gromadziły się różne grupy kolędnicze z szopkami, czekające na zaproszenie do domów zamożnych mieszczan.

[singlepic id=53 float=center]

Plakat informujący o konkursie szopek krakowskich (2014 r.). Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=52 float=center]

Szopka krakowska (2014 r.). Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

W 1937 roku w Krakowie zorganizowano pierwszy konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską, dzięki czemu odżyły tradycje szopkarskie. Od tego czasu corocznie, z wyjątkiem okresu okupacji niemieckiej, w każdy pierwszy czwartek grudnia na krakowski rynek, do stóp pomnika Adama Mickiewicza przybywają szopkarze z wykonanymi arcydziełami. Wykonywane przez wiele miesięcy misterne konstrukcje – od miniaturowych do mierżących nawet po 3 metry – zadziwiają pomysłowością, mienią się wszystkimi kolorami tęczy, zachwycają tłumnie zgromadzonych widzów. Jak każe tradycja, punktualnie w południe, kiedy zabrzmi hejnał z wieży Mariackiej, uroczysty pochód z szopkami rusza do pałacu Krzysztofory, gdzie do pracy przystępuje jury konkursowe. W pierwszą niedzielę grudnia ogłaszane są wyniki i następuje uroczyste otwarcie wystawy, trwającej do początku lutego. Szopki konkursowe nie pełnią już pierwotnej funkcji związanej z odgrywaniem misteriów bożonarodzeniowych, lecz stanowią arcydzieła estetyczne, typowo dekoracyjne. Ze względu na swój wyjątkowy charakter i wieloletnią tradycję, w roku bieżącym szopki krakowskie wpisane zostały do rejestru niematerialnego dziedzictwa kulturalnego UNESCO.

[singlepic id=51 float=center]

Szopka krakowska (2014 r.). Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=55 float=center]

Szopki krakowskie (2014 r.). Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=56 float=center]

Szopki krakowskie (2014 r.). Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=48 float=center]

Szopka krakowska (2014 r.). Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Przysłowia, powiedzenia i zagadki

Post navigation

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *