Płot płotowi nierówny

Charakterystycznym elementem dawnej wsi polskiej były różnego rodzaju ogrodzenia. Najczęściej wykonywane były one z powszechnie dostępnego materiału, czyli z drewna, żerdzi i gałęzi. Ogrodzenia miały bardzo duży wpływ na rozwój gospodarki i społeczności. Pierwotnie budowano je w celu zapewnienia bezpieczeństwa od dzikich zwierząt. Później ogrodzenia miały bronić przed atakami zarówno zwierząt, jak i złych ludzi, zaczęto więc budować palisady, często zakończone zaostrzonymi żerdziami. W miarę upływu czasu zmieniła się podstawowa funkcja ogrodzenia, jako praktycznego elementu wyznaczającego granice prywatnej przestrzeni – podwórza, ogródka, ogrodu warzywnego, łąki czy pastwiska. W zależności od swojej funkcji, stosowano różne formy ogrodzeń, zwane płotami, parkanami czy grodziami.

[singlepic id=92 float=center]

Różne typy ogrodzenia zagród w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

Podwórza i wyodrębnione z przestrzeni zagrody czy ogródki wiejskie otaczały pracochłonne płoty sztachetowe lub plecione. Sztachety, zakończone u góry prosto, stożkowo, półokrągło lub fantazyjnie, wymagały obrobienia desek w takiej samej wysokości i formie. Przybijane były z prześwitami od zewnętrznej strony w stosunku do grodzonego terenu. Płoty plecione bywały dwojakiego rodzaju – pionowe lub poziome. Pionowe, zwane laskowymi, robione były ze stosunkowo cienkich witek leszczynowych lub wierzbowych, przeplatanych między trzema poziomymi żerdziami. Wierzba rozmnaża się bardzo szybko – wystarczy wsadzić kołek do ziemi, a zaraz wypuści liście i korzenie, nic więc dziwnego, że z takich płotów często wyrastały okazałe, rosochate drzewa. Poziome płoty plecione wykonywane były ze świeżych gałęzi wierzbowych lub brzozowych z licznymi odrostami bocznymi układanymi tak, że tworzyły grubą, i dosyć szczelną, stosunkowo nieprzepuszczalną warstwę. Takie płoty rozpowszechnione były szczególnie na terenach nadrzecznych, narażonych na okresowe zalania i powodzie, ponieważ zatrzymywały ziemię i nie pozwalały na  jej spływanie z falą. Bywały również parkany obijane szczelnie deskami, na tzw. zakład, do czoła lub na nakładkę. Do zagrody wchodziło się przez furtkę, a wjeżdżało przez jedną lub dwie bramy, zwane wrotami.

[singlepic id=95 float=center]

Płot laskowy w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

[singlepic id=99 float=center]

Poziomy płot pleciony w Skansenie Kurpiowskim w Nowogrodzie. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

[singlepic id=98 float=center]

Płot sztachetowy. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

[singlepic id=101 float=center]

Wrota – brama wjazdowa. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

Płoty otaczające chałupę i zagrodę pełniły istotną rolę w gospodarstwie domowym. Tam wieszały gospodynie wietrzone chodniki, derki, pierzyny, poduchy i inne dobra. Na kołkach w płocie lub na sztachetach zatykały do wysuszenia umyte sagany, garnki, dzbanki gliniane i inne naczynia z gospodarstwa domowego. Pod każdym płotem, wzdłuż ulicy wiejskiej, stawiane były ławeczki na których wysiadywali starcy, śledząc bacznie życie społeczności, a kumoszki – oparte o płot „tylko na minutkę” – potrafiły plotkować z sąsiadkami całymi godzinami.

[singlepic id=104 float=center]

Płot wypleciony z darnic. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

[singlepic id=100 float=center]

Ogrodzenia w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

W okolicach, gdzie było pod dostatkiem kamienia budowlanego, budowano mniej lub bardziej regularne murki kamienne – z otoczaków, kamienia wapiennego, z granitu. Takie ogrodzenia stawiano w różnych technologiach – bez zaprawy na tzw. suchy mur, na zaprawie glinianej z wypełnianiem spoin drobniejszymi kawałkami budulca lub mchem, na zaprawie wapiennej, a w końcu – i na betonowej. Grubość takich murów, często zwężających się ku górze, była różna i dochodziła nawet do 1 metra, a wysokość miały od 1 do 2 metrów. Czasami, przy mniejszych grubościach takich ogrodzeń, co parę metrów stawiano filary kamienne wzmacniające konstrukcję. Dla zabezpieczenia murów przed opadami atmosferycznymi, czasami zabezpieczano je od góry daszkiem z dachówek. Na niektórych terenach pojawiały się ogrodzenia z rudy darniowej, niekiedy łączonej z cegłą lub kamieniem. W bogatych zagrodach na Mazowszu, Śląsku i w Wielkopolsce bywały wysokie ogrodzenia drewniane lub murowane z cegły, w których wydzielone były bramy wjazdowe i furtki, zwieńczone ozdobnie wykonanym daszkiem krytym gontem. W zachodniej Polsce, wraz z rozwojem cegielni, już pod koniec XIX wieku zaczęły powstawać ogrodzenia budowane z cegieł, otaczające zwłaszcza pałace, folwarki, kościoły i cmentarze. Takie ogrodzenia budowano jako mury pełne lub ażurowe.

Innego rodzaju ogrodzenia, bardziej oszczędne, stosowano na rozległych terenach ogrodów warzywnych, zlokalizowanych na polu poza zagrodą, oraz na łąkach i pastwiskach, zabezpieczając w ten sposób zwierzęta przed samowolnym opuszczeniem terenu wypasu. Najprostszą formą takich ogrodzeń były kolczaste zarośla – głogi, tarniny, ałycze, dzikie róże i inne. Tworzyły one gruby, nieprzebyty wał, przez które nie mogły przedostać się szkodniki plonów. Inną formą grodzenia były płoty żerdziowe, gdzie do stosunkowo rzadko zakopanych słupków przybijane były poziomo dwie, trzy żerdzie. Od połowy XX wieku w powszechne użycie wszedł drut kolczasty, a w końcu stulecia – tzw. pastuch elektryczny.

O płotach rybackich

Rybacy nazywali płotami różne samołówki do połowu ryb, tworzące w toni wodnej pionową ścianę. Mogła to być przegroda na nurcie rzeki, budowana z gęsto ustawianych prętów wiklinowych, niekiedy przeplatanych poziomymi wiciami, pozwalająca na wybieranie ryb podbierakiem lub nawet rękami. Płotem nazywano też rodzaj sieci zastawnej, rozciąganej na całą szerokość rzeki, obciążanej u dołu obciążnikami w celu zapewnienia szczelności, a górą zakończoną pływakami.

[singlepic id=103 float=center]

Płot rybacki w Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

[singlepic id=94 float=center]

Płoty i sieci rybackie w Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński. 

Słowo się rzekło, kobyłka u płota

Z powiedzeniem tym, pochodzącym z czasów króla Jana III Sobieskiego, związana jest pewna anegdotka. Pewien szlachcic mazowiecki po śmierci brata postanowił ubiegać się o zwolniony urząd wójta. W tym celu udał się konno na dwór królewski w Wilanowie, aby osobiście przedstawić prośbę. Po drodze zatrzymał się w karczmie, aby się posilić. W karczmie było rojno i gwarno, bo jakiś bogaty pan stanął tam z dworem, wracając z polowania. Dla mazowieckiego szlachcica nie miało to znaczenia – wszak cała szlachta mieniła się braćmi. Zasiadł u stołu, zamówił garniec miodu i zaczął się chełpić, że jedzie do samego króla aby wyprosić należne wójtostwo. Twierdził stanowczo, że nie opuści królewskich progów, dopóki tej lub innej godności nie zyska.

Nieznajomy wielmoża podkręcił sumiastego wąsa i stwierdził, że nawet król wszystkich próśb spełnić nie może. Podpity szlachcic zawołał na to, że jeżeli nic nie osiągnie, to niech król jego kobyłkę w ogon pocałuje, niech chociaż ona zaszczytu dozna, jeżeli właściciel jest niegodzien stołka. Rozweselił tym zebranych, a następnie rozjechali się, każdy w swoją stronę. Jakież było zdumienie mazowieckiego szlachcica, kiedy wprowadzony przed królewski majestat ujrzał towarzysza z karczmy. Również Jan III Sobieski poznał swego interlokutora i rozweselony stwierdził, że prośbę to już zna, a co będzie, jeśli jej nie spełni? Rezolutny szlachcic wypalił – Słowo się rzekło, Wasza Królewska Mość, kobyłka u płota. Kiedy król wyjaśnił zebranym, do czego te słowa się odnoszą, wielki śmiech rozległ się w sali. Na koniec Sobieski rzekł – Jeśli ktoś nie zapiera się swoich słów, choć mogłoby go to nawet na królewski gniew narazić, nie sprzeniewierzy się też słowu, że swoje obowiązki godnie pełnić będzie. Zostaniesz wójtem! I tak szlachcic został wójtem, a powiedzenie przeszło do historii przypominając, że należy dotrzymywać danego słowa.

Przysłowia, powiedzenia i zagadki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *