Gruzja – dwa magiczne tygodnie

Piękna Gruzja

Szczęśliwy los rzucił nas na dwa tygodnie go Gruzji, która od lat fascynowała swoją przebogatą kulturą, wspaniałą i bolesną nieraz historią, sztuką, piśmiennictwem, odrobiną egzotyki no i oczywiście niezwykłymi krajobrazami. Ten niewielki kraj, mniejszy niż ¼ powierzchni Polski, urzeka swoją różnorodnością, zachowanymi zabytkami i gościnnością, serdecznością mieszkańców. Jest tu wszystko – piękne plaże nad morzem Czarnym, wyniosłe i ośnieżone góry Kaukazu, jeziora, urodzajne równiny z licznymi winnicami, rozległe hale do wypasu owiec i bydła, rwące rzeki i wodospady. Położone nad rzeką Kurą Tbilisi – stolica kraju – zachwyca swoimi zabytkami, atrakcjami turystycznymi i położeniem na licznych wzgórzach. Stare miasto jest obecnie przepięknie odnowione. Szczególnie nocą starówka Tbilisi czaruje niepowtarzalnym klimatem, z oświetlonymi bogato wszystkimi najważniejszymi obiektami, różnorodnymi pokazami światło i dźwięk, licznymi restauracjami tętniącymi życiem przez 24 godziny na dobę, dobiegającą zewsząd charakterystyczną muzyką i pięknymi, wielogłosowymi śpiewami.

[singlepic id=246 float=center]

Panorama Tbilisi. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=248 float=center]

Batumi nocą. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=242 float=center]

Dom zawieszony na skale w Tbilisi. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=241 float=center]

Bazar Didube w Tbilisi, na którym można kupić wszystko. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=243 float=center]

Grób Dagny Przybyszewski na cmentarzu w Tbilisi. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=247 float=center]

Jeden z wielu polskich akcentów w Gruzji – restauracja Warszawa w Tbilisi. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Kuchnia gruzińska

Gruzini kochają biesiadowanie, dobre jedzenie, wino, towarzystwo i śpiew. Supra czyli uczta jest jednym najważniejszych elementów życia rodzinnego i towarzyskiego. Spośród uczestników wybierany jest tamada – najważniejszy przy stole, znakomity orator, który kieruje spotkaniem i dopuszcza kolejnych mówców do głosu. Charakterystycznym elementem kultury gruzińskiej są toasty – prawdziwe popisy oratorskie, długie, alegoryczne, kwieciste i poetyckie. Po wygłoszeniu toastu kielich wina wznosi i wypija mówca, a pozostali czekają na swoją kolej przemowy i , w związku z czym w Gruzji nie spotyka się ludzi pijanych. Między toastami prowadzone są rozmowy oraz piękne śpiewy.

Kuchnia gruzińska jest bardzo różnorodna. Najczęściej występujące i ukochane przez miejscowych składniki to bakłażany, pomidory, fasola, kapusta, buraki, pieczarki, baranina, przeróżne sery białe, orzechy, owoce granatów oraz zielona kolendra i pietruszka. Jedną z ulubionych potraw są dostępne w każdym barze i restauracji chinkali – rodzaj pierogów nadziewanych doprawionym surowym mięsem baranim, wołowym lub serem, zawijanych w rodzaj sakiewki. Chinkali je się rękoma, chwytając za powstałe przy zawijaniu zgrubienie, które później pozostaje niezjedzone na talerzu. Chinkali mięsne trzeba jeść ostrożnie, ponieważ z mięsa wydziela się soczysty, smakowity bulion. Innym przysmakiem są chaczapuri – różnego kształtu placki drożdżowe, chlebowe, przaśne lub francuskie pieczone z twarogową masą serową. W Tbilisi co krok spotkać można małe piekarenki, gdzie sprzedają różnorodne świeże, gorące chaczapuri.

[singlepic id=232 float=center]

Tradycyjne chaczapuri. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=233 float=center]

Tradycyjne chinkali z baraniną. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=234 float=center]

Tradycyjne deser gruziński – czurczchela. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Ciekawy jest gruziński chleb szoti. Są to chrupiące, dosyć cienkie podłużne placki, pieczone z mąki z wodą i solą, przeznaczone do rwania palcami. Szoti wypieka się tak samo od wieków – w glinianych, beczułkowatych piecach, gdzie ciasto przyklejane jest do ścianek i zdejmowane rodzajem pogrzebacza po zrumienieniu. W kuchni gruzińskiej występuje wiele potraw warzywnych, wśród których królują bakłażany. Najczęściej podawane są na zimno, w postaci upieczonych plastrów smarowanych pyszna pasta orzechową i zdobionych ziarenkami granatu. Wszystko to popija się oczywiście wspaniałym gruzińskim winem.

[singlepic id=238 float=center]

Piec do wypieku chleba. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Gruzińska Droga Wojenna

Słynna Gruzińska Droga Wojenna to stary szlak prowadzący z Tbilisi do Władykaukazu w Osetii Północnej liczący ponad 200 km, wykorzystywany od czasów starożytności przez karawany kupieckie, ludy wędrujące między Europą i Azją oraz przez armie rzymskie, perskie, mongolskie i rosyjskie w czasie prowadzonych działań wojennych. Z czasów monarchii gruzińskiej, kiedy szlak był mocno ufortyfikowany, zachowało się wzdłuż drogi wiele wież obronnych i innych budowli wojskowych. Najsłynniejsza jest twierdza Ananauri z przełomu XVI i XVII wieku, górująca nad rzeką Argawi. Złowrogo brzmiąca nazwa Gruzińska Droga Wojenna powstała w XIX wieku, kiedy to władze carskie poszerzyły i wzmocniły istniejący szlak w celu szybkiego przerzucania dużych oddziałów wojskowych w czasie wojen Rosji z północnokaukaskimi góralami w Czeczenii i Dagestanie. Obecnie na terenie Gruzji znajduje się około 160 km szlaku, kończącego się za miastem Stepancminde (dawne Kazbegi) na przejściu granicznym z Rosją. W pobliżu Stepancminde wznosi się jeden z najwyższych szczytów Kaukazu na granicy Rosji i Gruzją – wiecznie pokryty śniegiem Kazbegi czyli lodowy szczyt, o wysokości ponad 5 tys. m. Za Stepanacminde, w stronę granicy rosyjskiej ciągnie się malowniczy wąwóz Darialski wzdłuż rzeki Terek, osiągający nawet 1000 m głębokości. Od kilku lat Kazbegi i inne góry gruzińskie są ulubionym miejscem uprawiania trekkingu.

[singlepic id=235 float=center]

Panorama Kaukazu. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=237 float=center]

Panorama Kaukazu w Stepacmindzie. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

[singlepic id=236 float=center]

Wypas owiec w górach Kaukazu. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Krzyż św. Nino

Św. Nino, żyjąca na przełomie III i IV wieku, jest powszechnie czczoną patronką Gruzji, uważaną za oświecicielkę kraju równa apostołom. Według tradycji, była krewną patriarchy jerozolimskiego. Pewnego razu objawiła jej się Matka Boża, która wyraziła życzenie, aby Nino wzięła krzyż i poszła głosić naukę Chrystusa do dalekiej Iberii, jak zwano Gruzję. W 319 roku Nino dotarła do Gruzji i była tam 16 lat, aż do śmierci. W dwa lata po jej śmierci, w 337 roku Gruzja – jako drucie na świecie państwo po Armenii – przyjęła chrześcijaństwo jako religię państwową.

[singlepic id=244 float=center]

Katedra Sioni w Tbilisi. Zdjęcie: Tomasz Czerwiński.

Charakterystycznym elementem, spotykanym bardzo często w Gruzji, jest specyficzny krzyż o spadających w dół ramionach, zwany krzyżem św. Nino. Według wierzeń, powstał on z dwóch gałązek winorośli, związanych włosami św. Nino. Krzyż ten stał się symbolem kościoła gruzińskiego, spotykany jest często jako medalik, na bransoletkach, ikonach, pomnikach nagrobnych, w kapliczkach przydrożnych, elementach architektonicznych i w wielu innych miejscach. Uważany na jedną z największych świętości, krzyż św. Nino przechowywany jest w katedrze Sioni w Tbilisi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *